Felieton dla studentów

1 października już za nami, także najwyższy czas na kilka rad i wskazówek dla studentów pierwszego roku, którzy po znalezieniu się w nowej rzeczywistości mogą czuć lekką konfuzję. Poniższe instrukcje przydadzą się także studentom wyższych roczników, którzy mogą sobie usystematyzować wiedzę. Na początek warto zainwestować w odpowiedni outfit.

Jak już było wcześniej poruszane studenci prawa uczęszczają na uczelnie w garniturze Zegny, uzupełniając stylizację skórzana teczką oraz platynowymi spinkami od mankietów. Podobny ubiór obowiązuje także na bezpłatnych praktykach w kancy (pamiętajcie, że Mecenas nie lubi jak mu się kawę w jeansach podaje).

Studenci finansów i bankowości na UEP nie powinni zapominać o białej koszuli i czerwonych szelkach. Co prawda nie każdy z was zostanie kolejnym Gordonem Gekko, ale dress codu trzymać się trzeba. Jeżeli chodzi o studentów historii, to w sezonie jesienno ? zimowym w dobrym tonie będzie pokazanie się na uczelni w zbroi husarii czy mundurze czołgisty z Rudego 102. ASP ? sprawa jest prosta. Odwiedzamy najbliższy punkt Caritasu i stylizacja gotowa.

Nie spinajcie się jakoś za bardzo tymi wszystkimi kolokwiami i egzaminami, przecież sesja za dobre kilka miesięcy. Każdy wykładowca będzie wam powtarzał, że w czasie studiów praktyka jest najważniejsza i że będzie to procentowało w przyszłości. Powiem więcej, powinniście się za praktykę wziąć jak najszybciej, bo pamiętajcie, że nie można popełnić większego faux pas (fo pa,  z włoskiego), niż porzyganie się po pół litra Starogardzkiej na dwóch (w przypadku kobiet – butelka Igristoje we dwie). Dlatego radze wam ? od samego początku jak najwięcej praktyki.

W trakcie studiów w dobrym tonie jest trzymanie się kilku zasad savoir vivre (sawuar wiwr, z włoskiego).

Sawuarwiwr imprezowy. Jeżeli ktoś robi bifor, to mile widziane jest przynieść alkohol jedynie dla siebie np. ćwiartkę czy rozpoczętą butelkę wódki, która została z poprzedniej imprezy. Zgodnie z zasadą ?Oni będą mieli?, nie martwcie się o chipsy, popitkę, przekąski, bo i tak przecież ktoś przyniesie.

Sawuarwiwr egzaminacyjny. Zawsze dajesz ściągać. Zawsze! Jeżeli nie dajesz ściągać to jesteś największą mendą ever. Na egzaminy ustne przychodzisz ubrany na luzie – egzaminatorzy wysoce cenią sobie swobodne relacje ze studentem.

Sawuarwiwr dziekanatowy. Bez roszczeniowej postawy niczego nie osiągniesz. Do dziekanatu musisz pewnie wejść, trzasnąć drzwiami oraz podnieść ton. Dobrze widziane jest uderzenie pięścią w stół. Przy spełnieniu powyższych wymagań zyskasz szacunek i uwielbienie pań w dziekanacie, a wszystkie twoje wnioski będą rozpatrywane pozytywnie przez całe 6 lat spędzone na uczelni.

Categories: Felietony

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

HTML tags are not allowed.