All Saints Day

Już jurto dzień wszystkich świętych (w krajach anglosaskich bardziej znany jako Halloween) – pierwszy dzień tzw. triduum listopadowego.

Dla niezorientowanych: dzień wszystkich świętych to taki mały fashion week w Łodzi, z dwiema różnicami – jest to event organizowany w całym kraju i dodatkowo ludzie mają trochę ciekawsze stylizacje. Niby ma to być doniosłe święto, niby ma skłaniać do refleksji, ale i tak wszyscy wiemy, że chodzi tu wyłącznie o kultywowanie konsumpcjonizmu, konformizmu i jak najlepsze sprzedanie samego siebie na cmentarnym wybiegu.

 

 

Kilka wskazówek jak należy się zaprezentować:
1.Small talk:

a)      Rodzina:  pierwsze poważne zderzenie z rodzicami i dziadkami po rozpoczęciu roku akademickiego. Pamiętaj, że masz takie zatrzęsienie kół, wejściówek, wykładów, zaliczeń i egzaminów, które zajmują ci całe 20 godzin tygodniowo, że obecnie nie jesteś w stanie znaleźć żadnej pracy. Zaznaczysz, że pamiętasz, że obiecałeś, że znajdziesz coś dorywczego, jednak wolisz nie ryzykować zawalenia roku przez pracę. Możesz oczywiście przemilczeć fakt, że na uczelni byłeś ostatnio na początku października, jak podbijali legitymacje.

b)      Znajomi:  największy problem jest z tymi co zostali po liceum w rodzinnym mieście pootwierali firmy i dostają za 1 fakturę 1400 zł, czyli tyle ile, ty będziesz zarabiał miesięcznie po studiach. Musisz jakoś opanować to uczucie wyższości nad nimi i spróbować zagadać o pogodzie czy polityce. Staraj się nie dać po sobie poznać, że wiesz, że przegrali życie, bo nie wiedzą co to wielki świat, zakupy w starym browarze, imprezy do rana w akademiku i studia na elitarnym wydziale nauk humanistycznych i dziennikarstwa.

2. Grobowe feng shui: kupujemy największy możliwy znicz z wizerunkiem św. Mikołaja i pilnujemy, żeby stał na widoku. Na wszelkie próby przesunięcia naszego znicza reagujemy stanowczym sprzeciwem. Nie po to wydaliśmy tyle siana, żeby nasz nabytek zniknął w morzu innych zniczy.


3. Outfit: Pamiętajcie, że w dobrym tonie jest założyć na siebie minumum cztery tysiące euro. Przede wszystkim rozpoznawalne marki z dużym logo, żeby nawet ignoranci modowi nas podziwiali. Jeżeli nie macie czasu na przygotowania, to pamiętajcie, że futro jest zawsze trendy. Zawsze! Nie ważne czy na zewnątrz -4 czy +14. Uwagi co do stylizacji kieruje szczególnie do studentów, którzy jadą z Poznania w rodzinne strony. Pamiętajcie, że po miesiącu życia w wielkim mieście jesteście już postrzegani jako prawie rodowici Poznaniacy, więc macie okazję pokazać jak dobrze wam się wiedzie w wielkim mieście i że wybór socjologii czy zaocznego zarządzania to była najlepsza decyzja w waszym życiu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

HTML tags are not allowed.